
Prezentacja przed grupą, odpowiedź przy tablicy, pierwsza randka albo rozmowa o pracę – stres przed takimi sytuacjami czuje prawie każdy. U części osób jest on jednak tak silny, że zaczynają ich unikać, a myśl o wystąpieniu odbiera sen na tydzień wcześniej. Amerykański Narodowy Instytut Zdrowia Psychicznego (NIMH) wyjaśnia, czym lęk społeczny różni się od zwykłej nieśmiałości i co pomaga – a na końcu możesz sprawdzić, jak dobrze go rozpoznajesz.
NIMH opisuje lęk społeczny, nazywany też fobią społeczną, jako częste zaburzenie lękowe. Osoby, które go doświadczają, odczuwają silny niepokój w sytuacjach, w których inni mogą je oceniać: podczas publicznych wystąpień, randek, rozmów kwalifikacyjnych, a nawet przy jedzeniu w towarzystwie.
Zwykle zaczyna się w dzieciństwie lub w okresie dojrzewania. Częściej dotyczy kobiet niż mężczyzn, a ta różnica jest najwyraźniejsza u nastolatków i młodych dorosłych – czyli właśnie w wieku studenckim.
Z boku lęk społeczny może wyglądać jak skrajna nieśmiałość. Różnica polega na sile: strach jest intensywny, trudny do opanowania i przeszkadza w życiu. Ktoś może martwić się imprezą czy spotkaniem przez kilka tygodni, unikać miejsc, w których czuje się źle, albo przeżywać silny lęk tylko podczas występów.
NIMH wymienia objawy w trzech obszarach:
Objawy często się zmieniają i nasilają w czasie stresu lub zmian – a pierwszy rok studiów to zmiana spora. Unikanie przynosi chwilową ulgę, ale zwykle nie sprawia, że lęk mija.
Lęk społeczny może występować rodzinnie, ale dokładna przyczyna nie jest znana. Według NIMH zaangażowane są obszary mózgu odpowiedzialne za strach i niepokój, na których działanie wpływają geny. Naukowcy badają też rolę stresu i otoczenia.
Warto wiedzieć: osoby z lękiem społecznym rzadziej same szukają pomocy, dlatego problem często wychodzi na jaw dopiero przy leczeniu czegoś innego, na przykład depresji.
Lęk społeczny można leczyć. NIMH podaje kilka dróg:
Sen, ruch, zdrowe jedzenie i zaufane relacje pomagają, ale nie zastępują leczenia.
NIMH radzi dowiedzieć się więcej o tym zaburzeniu, delikatnie zapytać, jak ktoś się czuje, i zachęcić do pomocy specjalisty, gdy lęk zaczyna rozbijać codzienność – na przykład ktoś przestaje chodzić na zajęcia. Ważna jest cierpliwość, docenianie małych postępów i spokój przy gorszych dniach.
Pierwszym krokiem może być lekarz rodzinny albo uczelniany punkt konsultacji psychologicznych. W kryzysie dorośli mogą całą dobę dzwonić pod 116 123 lub 800 70 2222, a w nagłym zagrożeniu pod 112.
Lęk społeczny to coś więcej niż trema – to silny strach przed oceną, który sprawia, że ludzie unikają zajęć, spotkań i wystąpień. Najczęściej zaczyna się w młodości i częściej dotyczy kobiet. Najlepiej przebadaną metodą leczenia jest terapia poznawczo-behawioralna, a unikanie, choć daje ulgę, problemu nie rozwiązuje.
5 pytań · minuta